Wratislavia
12.06.2003
Norman Davies, Roger Moorhous „Mikrokosmos”

Z niecierpliwością czekaliśmy na książkę Normana Daviesa o Wrocławiu. Nie pierwsze to wydawnictwo o naszym mieście, ale pierwsze napisane przez Anglika, który uznawany jest za "polonofila". Zastanawialiśmy się, czy angielski historyk potrafi uchwycić atmosferę naszego ukochanego Wrocławia. Kiedy w końcu ukazała się książka, zdania wrocławian były mocno podzielone. Przede wszystkim wątpliwości wzbudzał fakt, że Davies zaprosił do pracy nad książką swojego dawnego ucznia, który nigdy nie był szczególnie związany z Wrocławiem. Jednak tak naprawdę takie było założenie tego projektu - opowieść o wielokulturowym mieście z wielowiekową historią, w którym zapisane są ślady obecności różnych narodowości, ujęta z punktu widzenia kogoś, kto nie jest bezpośrednio częścią tej tradycji.

Angielskim historykom udało się uciec od subiektywizmu i emocjonalności. Pokazali złożony rodowód dzisiejszego Wrocławia, zmieniające się wraz z rządami różnych nacji oblicze miasta nie wskazując jednocześnie, komu tak naprawdę "należy się" Wrocław. Spróbowali poszukać wspólnego mianownika dla losów i przeżyć niemieckich "wypędzonych" i polskich "repatriantów", łagodząc w ten sposób spory pomiędzy byłymi i obecnymi mieszkańcami miasta. Nasze miasto jawi się w książce Daviesa i Moorehousa jako żyjący własnym życiem świat, jako środkowoeuropejski "Mikrokosmos". Dwaj historycy opisali dzieje różnych narodowości we Wrocławiu, podkreślając ich zasługi dla rozwoju metropolii, stanowiące swoisty kumulujący się majątek, z obfitości którego mogą korzystać współcześni mieszkańcy miasta. W rezultacie powstał portret miasta europejskiego, którego tradycja i kultura jest wypadkową dziejów Europy Środkowej i jej mieszkańców.

Założony przez autorów obiektywizm nie sprawdził się jednak do końca. Najwięcej emocji wśród polskich odbiorców książki wzbudził ostatni rozdział, poświęcony dziejom powojennego Wrocławia, zwłaszcza latom 1945-1980. Nic dziwnego, to okres ciągle żywy dla większości współczesnych mieszkańców miasta. Wciąż żyje wielu świadków wydarzeń z końca lat czterdziestych, których atmosferę spróbowali opisać Davies i Moorehouse. Dla tych ludzi ten jeden z najtrudniejszych momentów w dziejach metropolii to obraz ich emocji i przeżyć. W opinii wielu VIII rozdział książki sprawia wrażenie napisanego w pośpiechu, byle jak i nieprawdziwie. W dążeniu do obiektywizmu autorzy popadli w zachodnioeuropejski subiektywizm, traktując dzieje miasta do 1980 roku jedynie jako przykład komunistycznej destrukcji i czarny okres dla mieszkańców Wrocławia.

"Mikrokosmos" jest dziełem kontrowersyjnym. Jednak Davies'owi i Moorhouse'owi udało się dokonać czegoś niezwykłego - potrafili nadać materiałowi historiograficznemu na tyle atrakcyjną postać, że zainteresowali dziejami Wrocławia olbrzymie grono czytelników, zarówno w Polsce, jak i zagranicą.

Życzymy miłej lektury!

Edyta Gal

© Copyright Euro M Marketing & Public Relations 2003 - 2007